czwartek, 28 września 2017

Rzuć wszystko i wyjedź w Bieszczady!


No przynajmniej na weekend. Jest jesień, czyli czas, w którym Bieszczady są najpiękniejsze. Każdy gatunek drzewa żółknie w swoim czasie, więc feria barw tych lasów jest niesamowita. Nieważne, czy często jesteś w górach, czy miałbyś zobaczyć je po raz pierwszy. Ta przestrzeń i uczucie wolności prawią, że zawsze będziesz tak samo zachwycony.
Oczywiście najpierw przydałoby się gdzieś wspiąć ;) Bo z zapory na Solinie oczywiście też są ładne widoki, ale nie mają one nic wspólnego z prawdziwymi Bieszczadami i ich dziką stroną. Moją ulubioną trasą ja jesień jest Wetlina. Jak już przebijemy się na początku przez lat to dochodzimy do połonin, z których idealnie widać panoramę gór. Wtedy spacer jest jeszcze przyjemniejszy, a całe zmęczenie odchodzi. W razie skrajnego wycieńczenia organizmu zawsze można odpocząć w Chatce Puchatka, która jest chyba najbardziej kultowym schroniskiem w całych Bieszczadach.

Jeśli brakuje Wam kontaktu z przyrodą to chyba nie ma lepszego miejsca do wypełnienia tej pustki. A już na pewno o tej porze roku. Dlatego woda do plecaka i w drogę.